Oficjalny serwis klubu,
sekcja piłki ręcznej

+(48) 83 342 87 74
azsawfbp@gmail.com

Informujemy, że zaplanowany na sobotę (20.01.2018 roku) mecz AZS AWF Biała Podlaska - LKPR Moto-Jelcz Oława został odwołany. Powodem nierozegrania tego spotkania jest decyzja oławskiego klubu o wycofaniu się z rozgrywek I Ligi mężczyzn Grupy B. Dolnośląski zespół jako główny argument, który przyczynił się do rezygnacji z uczestnictwa w rozgrywkach, podaje względy finansowe. "Powodem jest brak finansowania drużyn seniorskich ze strony całego powiatu oławskiego" - wyjaśnia prezes, Robert Padula.

Tym samym postanowieniem Kolegium Ligi ZPRP, wszystkie wyniki meczów rozegranych przez Moto-Jelcz Oława zostały unieważnione, a nierozegrane dotychczas zawody I rundy rozgrywek ligowych zostały odwołane.

W dniu dzisiejszym AZS AWF Biała Podlaska rozegrał sparingowy mecz z rezerwami Meshkova Brest. Zawody przeprowadzono w "hokejowym" stylu - zagrano trzy części meczu, odpowiednio 20, 20 i 25 minut. Nasi piłkarze ręczni przećwiczyli w tym spotkaniu wiele wariantów taktycznych, a trener biało-zielonych często rotował składem. I chociaż wynik tego sparingu jest sprawą drugorzędną, to każde zwycięstwo cieszy. Po zakończeniu meczu przeprowadzono konkurs rzutów karnych. W rzutach z siódmego metra, skuteczniejsi byli goście z Białorusi.

AZS AWF Biała Podlaska - HC Meshkov II Brest 36:24 (12:7; 13:7; 11:10) - karne 4:5

W zaplanowanej na najbliższy weekend 14. kolejce rozgrywek I ligi grupy B, AZS AWF Biała Podlaska rozegra mecz we własnej hali. Lider tabeli gościć będzie drużynę LKPR Moto-Jelcz Oława – aktualnie 6. zespół ligi. Nasz rywal w dwunastu rozegranych meczach odniósł 7 zwycięstw i 5 razy schodził z parkietu pokonany. Piłkarze ręczni z Oławy doskonale rozpoczęli obecny sezon i po pierwszych kolejkach przewodzili nawet w ligowej stawce. Oławianie aż 4 z 7 swoich zwycięstw zakończyli przewagą jednej bramki. W drugiej części pierwszej rundy, wyniki zespołu z Dolnego Śląska, były już nieco gorsze. Mimo tego jest to drużyna, którą stać na zwycięstwo z każdym.  Najskuteczniejszym strzelcem tego zespołu jest Maciej Ścigaj - w 12 meczach rzucił 73 bramki.

Na dzień 17 stycznia 2018 roku na godzinę 17:00 zaplanowany został mecz sparingowy z HC Meshkov II Brest. Zapraszamy na halę przy Marusarza.

Rok 2018 rozpoczynamy od zwycięstwa! Mecz nie należał do tych z cyklu "łatwych", ale nasz zespół pokazał charakter i okazał się lepszy od rywali z województwa wielkopolskiego. Ale po kolei...

W 13. kolejce rozgrywek ligowych AZS AWF Biała Podlaska udał się do Ostrowa Wielkopolskiego. Zawody rozpoczęły się od wyrównanej walki bramka za bramkę - do stanu 5:5 w 9. minucie spotkania. Niestety od tego momentu nasi szczypiorniści popełnili kilka błędów, a przeciwnicy nie mieli litości, aby wykorzystać ten moment słabości biało-zielonych. Sześć bramek z rzędu rzuconych przez Ostrovię sprawiło, że gospodarze odskoczyli na komfortową przewagę 11:5. Mobilizująco na zespół podziałał czas jaki wziął trener Dzmitry Tsikhan w 17 minucie pierwszej połowy. Akademicy rozpoczęli mozolne odrabianie strat. Na przerwę schodziliśmy jednak z trzybramkową stratą. W tej części meczu najskuteczniejszy był skrzydłowy Bartosz Ziółkowski, który rzucił 5 bramek.

Po świąteczno-noworocznej przerwie szczypiorniści wracają na ligowy parkiet. W 13. serii spotkań AZS AWF Biała Podlaska przejedzie ponad 400 km, aby w Ostrowie Wielkopolskim zmierzyć się z tamtejszym KPR "Ostrovia". Szósty zespół poprzedniego sezonu również w obecnych rozgrywkach plasuje się w środku stawki. W obecnych rozgrywkach ekipa z ponad 70-cio tysięcznego miasta, dobre występy przeplata niespodziewanymi porażkami. Mimo tego ten mecz z pewnością nie będzie należał do tych z kategorii łatwych i przyjemnych. Nasz zespół będzie musiał pokazać pełnię swoich możliwości, aby z wielkopolski wrócić z kompletem punktów.

Trenerem ostrowian jest świetnie znany kibicom w Białej Podlaskiej - Kazimierz Kotliński. Były bramkarz AZS-u (101 występów w 4 sezonach gry) z pewnością świetnie pamięta czas spędzony w naszym mieście. Zwłaszcza, że był to najbardziej chlubny okres w historii bialskiego szczypiorniaka. Świadczą również o tym słowa, które padły w 2015 roku w wywiadzie udzielonym dla Tygodnika Podlaskiego: - "Tu, w Białej, czułem się najlepiej ze wszystkich miejsc, w których grałem. Ludzie którzy znajdowali się blisko piłki ręcznej byli niezwykle życzliwi i pomocni. Kibice do dziś mnie rozpoznają. Mam tu wielu prawdziwych przyjaciół do których chętnie wracam" – opowiada Kotliński.

Nowy rok to idealny czas, aby zacząć coś nowego... Po długim czasie wytężonej pracy, licznych próbach, testach, zmianach konfiguracji i całej masie pisania, wgrywania, modyfikowania, instalowania... wreszcie wypływamy na szerokie wody Internetu.

Oddajemy w Wasze ręce nieoficjalny serwis internetowy kibiców klubu AZS AWF Biała Podlaska. Przed redakcją serwisu zostały do uzupełnienia tylko nieliczne detale techniczne i dodanie ostatnich brakujących informacji. Jednak już dziś zachęcamy do odwiedzania tej strony. Mamy nadzieję, że stanie się ona źródłem ciekawych informacji o klubie, oraz będzie licznie odwiedzana, nie tylko przez sympatyków bialskiego szczypiorniaka.

W 12. kolejce spotkań ligowych AZS AWF Biała Podlaska podejmował na własnym parkiecie KS Uniwersytet Radom. Drużyna naszych przeciwników przyjechała do grodu nad Krzną osłabiona brakiem doskonale znanego w Białej Podlaskiej - Piotra Pezdy. Były AZS-iak opuścił radomski klub i obecnie znajduje się w kadrze Superligowego zespołu Azotów Puławy. W barwach Uniwersytetu zobaczyliśmy za to Marka Kubajkę, który w przeszłości również reprezentował biało-zielone barwy.

Co do samego przebiegu zawodów, to zanim wydarzenia na parkiecie rozkręciły się na dobre, było już... po meczu. Nasi szczypiorniści od początku narzucili rywalom duże tempo. Twarda walka w obronie i kontry skutecznie zniechęciły radomian i już po kwadransie gry było 11:2 dla AZS-u. Dalsza część pierwszej połowy to sukcesywne powiększanie przewagi do stanu 21:7 do przerwy. Obraz gry w drugich trzydziestu minutach nie uległ zmianie, a podopieczni trenera Tsikhana "nabijali" licznik.