W drugiej serii spotkań Ligi Centralnej mężczyzn piłkarze ręczni AKPR AZS AWF Biała Podlaska ponownie zagrali na własnym boisku. Tym razem podejmowali Aurum Gorzów. Historia dotychczasowych spotkań obu zespołów na zapleczu Lotto Superligi ma szczególny wymiar, bowiem niemal każdy mecz kończył się remisem lub najmniejszą z możliwych, jednobramkową wygraną jednego z zespołów. Właśnie takie rozstrzygnięcie miało aż 9. na 10. rozegranych spotkań!
Sobotni mecz idealnie wpisał się w ten scenariusz. Zawody lepiej rozpoczęli gospodarze. Wynik otworzył Serhii Chepyha, a następnie dwie bramki z rzędu rzucił Wiktor Chrząstowski i Akademicy prowadzili 3:1. Kolejne trzy trafienia pierwszego z wymienionych zawodników, a do tego dobre rzuty Daniela Szendzielorza i Franciszka Wierzbickiego dawały nam, na początku 12. minuty, wynik 8:5. Pomimo udanych interwencji bramkarskich Wiktora Kwiatkowskiego, Aurum zniwelowało straty do minimum. „Biało-zieloni” odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. Na linii siódmego metra pewnością wykazał się Jan Marzec, a na liście strzelców pojawili się również: Bartosz Andrzejewski i Jakub Tarasiuk. Od tego momentu AZS utrzymywał rywali na dystansie kilku bramek.