Oficjalna strona,
KS AZS-AWF

+(48) 83 342 87 74
azsawfbp@gmail.com

Aktualności

Cel zrealizowany

Piłka Ręczna

Po dwóch meczach wyjazdowych piłkarze ręczni AKPR AZS AWF Biała Podlaska wrócili do własnej hali. Rywalem Akademików był Jurand Ciechanów, a stawką meczu nie tylko trzy punkty do ligowej tabeli, ale zapewnienie sobie udziału w kolejnej edycji Ligi Centralnej mężczyzn.

Pierwszą bramkę zdobyli goście. Wiktora Kwiatkowskiego pokonał Dominik Stępień, ale z rzutu karnego wyrównał Dominik Antoniak. Wymiana sportowych ciosów trwała przez 13. minut (6:6). Bialski AZS trafiał za sprawą kolejno: Dawida Petlaka (dwie bramki), Dominika Antoniaka, Juliana Reszczyńskiego i Filipa Burzyńskiego.

Drobne problemy „biało-zielonych”, zaczęły się w kolejnym fragmencie gry. Najpierw sędziowie zdyskwalifikowali (czerwona karta) Filipa Lewalskiego. Następnie dwie minuty kary otrzymał Dawid Petlak, a wcześniej Dominik Antoniak nie zdołał poprawić wyniku z rzutu karnego. Ten niekorzystny splot boiskowych wydarzeń sprawił, że Jurand szybko zdobył trzy bramki (wszystkie autorstwa Pawła Lewczyka) i przegrywaliśmy 6:9.

Serię gości przerwał Olaf Trela, ale odpowiedź szczypiornistów z Ciechanowa, przyszła z linii siódmego metra i ponownie nasza strata do rywala wynosiła trzy bramki (7:10 – 18. minuta). Od tego momentu, na parkiecie zaczęli rządzić bialscy zawodnicy. Przez długie minuty niemal nie do przejścia była obrona AZS-u, a Łukasz Adamiuk w bramce odbijał każdą lecąca w jego kierunku piłkę. Efekt takiej postawy był imponujący. Akademicy trafili osiem razy z rzędu, nie tracąc przy tym ani jednej bramki! Po dwa skuteczne rzuty oddali: Olaf Trela, Julian Reszczyński i Dominik Antoniak, a do poprawy rezultatu przyczyni się także: Bartosz Andrzejewski i Dawid Petlak - rozgrywający z numerem 42, zdobył bramkę na 15:10. W ostatnich minutach pierwszej połowy Jurand nieco odrobił te straty. Wynik do przerwy 16:13, ustalił wracający do gry po urazie barku, Franciszek Wierzbicki.

Druga część meczu rozpoczęła się od kolejnego mocnego uderzenia w wykonaniu AZS-u. Szczególnie aktywny był Bartosz Lewandowski – trzy bramki, a kibice oklaskiwali także trafienia: Jakuba Tarasiuka i Olafa Treli. W ten sposób, już w 37. minucie, tablica wyników wskazywała stan 21:14 dla gospodarzy.

To jednak nie koniec. Wręcz koncertowa gra w defensywie i wysoka skuteczność w ataku sprawiły, że w 47. minucie przewaga naszego zespołu przekroczyła dziesięć bramek – 29:18. Dwie bramki z rzutu karnego zdobył Mateusz Grzenkowicz. Ekipa Juranda nie była również w stanie zatrzymać rzutów: Dominika Antoniaka (dwa celne rzuty), Jakuba Tarasiuka, Bartosza Andrzejewskiego, Bartosza Lewandowskiego i Juliana Reszczyńskiego.

Pomimo starań i prób zmiany systemu gry w obronie, Jurand już do końca tej rywalizacji nie był w stanie zmniejszyć tych strat. W ostatnim fragmencie gry swoje statystyki znacznie poprawili: Dominik Antoniak i Bartosz Lewandowski – po trzy bramki, a z kolejnych swoich udanych rzutów mogli cieszyć się także: Olaf Trela i Julian Reszczyński.

Imponujące zwycięstwo 37:26, postawiło „stempel na przepustce” do kolejnej edycji rozgrywek Ligi Centralnej mężczyzn. Akademicy awansowali na 7. miejsce w tabeli (wyprzedzając Padwę Zamość) i już teraz mogą być pewni udziału w rozgrywkach będących bezpośrednim zapleczem Orlen Superligi w sezonie 2026/2027.

„Partnerem Strategicznym drużyny jest Województwo Lubelskie, we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubelskiego przy wsparciu Marszałka Województwa Lubelskiego Pana Jarosława Stawiarskiego”.