W meczu 15. kolejki rozgrywek Ligi Centralnej, piłkarze ręczni AKPR AZS AWF Biała Podlaska podejmowali Handball Stal Mielec. Zawody rozpoczęły się od udanej interwencji w bramce, Wiktora Kwiatkowskiego, który w dniu rozgrywania spotkania, obchodził swoje urodziny. Stworzyło to okazję do szybkiego ataku, po którym Julian Reszczyński wywalczył rzut karny. Skutecznym egzekutorem okazał się Serhii Chepyha i Akademicy objęli prowadzenie 1:0. Goście szybko wyrównali, ale w kolejnej akcji nasi szczypiorniści osiągnęli zamierzony cel i po bramce Franciszka Wierzbickiego było 2:1.
Niestety był to ostatni moment w tym meczu, gdy mieliśmy korzystny wynik. Zawodnicy lidera rozgrywek dobrze pracowali w obronie czego efektem były m.in. nasze błędy w rozegraniu. W ten sposób, po 8. minutach gry widniał wynik 2:5. Słabszy fragment meczu przerwały trafienia Juliana Reszczyńskiego i Szymona Koca, a w 14. minucie swoją bramkę zdobył również Olaf Trela i AZS przegrywał już tylko 5:6.
Wtedy górę wzięło zgranie i doświadczenie niepokonanej w tym sezonie ekipy z Mielca, która w zaledwie kilka minut odbudowała większa zaliczkę bramkową. W 17. minucie tej rywalizacji tablica wyników pokazywała bowiem stan 5:9. „Biało-zieloni” próbowali zniwelować tę stratę. W dużej mierze udało się po skutecznych akcjach wykańczanych przez: Bartosza Andrzejewskiego, Olafa Trelę i Dominika Antoniaka. Tym sposobem nasi rozgrywający doprowadzili do stanu 8:10. Był to jednak czas, od którego Stal systematycznie powiększała swoją przewagę nad gospodarzami. W naszych szeregach o poprawę bilansu bramkowego postarali się: Julian Reszczyński i Szymon Koc, a kilka kolejnych udanych interwencji bramkarskich zanotował Wiktor Kwiatkowski. Okazało się to być zbyt mało na konsekwentnie grających zawodników gości, gdyż oba zespoły schodziły na przerwę przy stanie 10:15.
Po zmianie stron boiska byliśmy świadkami bramek: Mikołaja Rodaka i Szymona Koca. Dla obu piłkarzy ręcznych były to bramki numer „50” w barwach naszego Klubu. Pomimo tego, to przyjezdni powiększyli dystans dzielący obie ekipy (12:20). Po kwadransie gry w drugiej osłonie meczu wynik brzmiał 15:24. Skuteczne akcje ofensywne naszego zespołu zostały sfinalizowane przez: Dominika Antoniaka, Szymona Koca i Olafa Trelę. Najwyższą stratę do lidera rozgrywek mieliśmy w 53. minucie, przy stanie 18:29. W tym czasie bramki dla Akademików zdobyli: Filip Lewalski (z rzutu karnego), Wiktor Wójcik (rzutem sprzed własnego pola bramkowego do pustej bramki rywali) i Szymon Koc (silnym rzutem ze środkowej strefy). Był to również okres gry, gdy musieliśmy radzić sobie będąc w osłabieniu, po karze dyskwalifikacji dla Łukasza Kandory. Wcześniej w podobnych okolicznościach sobotnie zawody zakończył zawodnik Stali, Aleh Tarasevich. Niestety nie były to jedyne nasze straty personalne. W starciu z obrońcą gości, urazu biodra doznał Olaf Wojnecki, którego nie zobaczyliśmy już na parkiecie.
Wobec sporej straty bramkowej, ostatnie minuty tej rywalizacji, nie mogły już odwrócić losów tego meczu. Swoją setną bramkę w barwach bialskiego AZS-u zdobył Wiktor Wójcik. Później nasz rozgrywający jeszcze raz trafił do siatki bramki naszych rywali, a w samej końcówce wynik poprawili jeszcze, najskuteczniejszy w naszych szeregach - Szymon Koc i Mikołaj Rodak.
Bramka skrzydłowego ustaliła ostateczny rezultat tej rywalizacji na 22:31. Tym samym ekipa z Mielca utrzymała status zespołu, który nie zaznał goryczy porażki w obecnym sezonie. Aby podkreślić siłę drużyny Stali, warto dodać, że wygrana w Białej Podlaskiej, była dla naszych przeciwników 19. z rzędu zwycięstwem w sezonie 2024/2025 (15. wygranych ligowych i 4. w rozgrywkach pucharowych).