Witamy,
oficjalny serwis klubu

+(48) 83 342 87 74
azsawfbp@gmail.com

Aktualności

Konsekwentnie do celu

Piłka Ręczna

W 16. kolejce spotkań I ligi grupy C w Wieluniu zmierzyły się dwa zespoły, które w rundzie rewanżowej wygrały wszystkie swoje mecze. Po końcowym gwizdku jedynym niepokonanym zespołem pozostał KS AZS-AWF Biała Podlaska. Akademicy konsekwentnie realizują swój plan. Kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, a w sobotę w pokonanym polu pozostawili wicelidera rozgrywek - MKS Wieluń.

Zawody rozpoczęły się od wyrównanej walki. W 7. minucie był remis 4:4. Strzelanie po stronie gości rozpoczął Michał Bekisz. Do tego poziomu dorównali również Kamil Kozycz, Jakub Polok (rzut z 7. metra) oraz Bartosz Ziółkowski. Po kolejnych bramkach Przemysława Urbaniaka i Patryka Niedzielenko AZS objął minimalne prowadzenie 6:4. Jak się później okazało Akademicy nie oddali go już do końca meczu, chociaż do przerwy utrzymywała się najczęściej jednobramkowa przewaga nad MKS-em. Autorami bramek w pierwszej połowie byli jeszcze: Jakub Polok (3, w tym 2 z rzutów karnych), Michał Bekisz (2), Patryk Niedzielenko (2), Łukasz Kandora i Bartosz Ziółkowski. Największą bramkową zaliczkę w pierwszej odsłonie meczu "biało-zieloni" uzyskali w 29. minucie, gdy prowadziliśmy 15:12. W końcówce jednak gospodarze dwukrotnie pokonali naszego bramkarza i do przerwy prowadziliśmy "tylko" 15:14.

Po zmianie stron bialski zespół nie dał sobie rzucić bramki przez blisko 9. minut. Spory udział w takim przebiegu wydarzeń miał Łukasz Adamiuk, który obronił nawet rzut karny wykonywany przez Szymona Famulskiego. Po przeciwległej stronie boiska swoje zadanie wzorowo wykonali Michał Bekisz (dwie bramki) i Łukasz Kandora, dzięki czemu na tablicy wyników pojawił się rezultat 18:14 dla AZS-u. Gospodarzom, mimo zastosowania wielu manewrów taktycznych, nie udało się dogonić rozpędzonych Akademików. W dalszej części drugiej połowy bramki zdobyli: najskuteczniejszy na parkiecie Jakub Polok (6, w tym 4 z rzutu karnego), Bartosz Ziółkowski (2) oraz Michał Bekisz i Marcin Stefaniec.

Ostateczny wynik 28:24 dla AZS-u nie pozostawił złudzeń, która drużyna była tego dnia lepsza. Akademicy odnieśli czwarte tegoroczne zwycięstwo. Używając kolarskiej nomenklatury, wygrali czwarty etap. Ale wyścig jeszcze się nie zakończył. Teraz przed naszymi szczypiornistami przerwa świąteczna, a po niej do Białej Podlaskiej przyjedzie lider rozgrywek KPR Legionowo, do którego tracimy obecnie 6 punktów.