W ramach 19. kolejki rozgrywek Ligi Centralnej mężczyzn, piłkarze ręczni AKPR AZS AWF Biała Podlaska podejmowali zespół SMS ZPRP I Kielce. Od pierwszych minut tego meczu, oglądaliśmy zaciętą walkę i wyrównany przebieg rywalizacji. Wynik otworzył silnym rzutem z drugiej linii, Oliwier Błaszczak, a następnie bramki dla gospodarzy padały po rzutach: Dominika Antoniaka i Franciszka Wierzbickiego. Tym sposobem w 3. minucie Akademicy prowadzili 3:2. Po dwóch udanych akcjach z rzędu młodzi szczypiorniści z Kielc odwrócili ten wynik (3:4), ale dwie bramki skrzydłowego, Filipa Lewalskiego sprawiły, że AZS odzyskał prowadzenie (5:4). Kolejne rzuty SMS-u, a właściwie Przemysława Ciszewskiego, który dwukrotnie trafił do bramki strzeżonej przez Łukasza Adamiuka, ponownie dały prowadzenie naszym rywalom i mieliśmy minimalna stratę – 5:6.
Ujemny bilans bramkowy dla „biało-zielonych” utrzymywał się do 13. minuty (8:9). Dwie bramki Dominika Antoniaka oraz efektowna akcja i trafienie wracającego do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, Dawida Petlaka, nie wystarczyły do przejęcia inicjatywy. Jednak od tego momentu AZS przyspieszył. Wyrównał Julian Reszczyński, a na 10:9 trafił Dominik Antoniak, dobijając swój nieskuteczny rzut z linii siódmego metra. Akademicy poszli za ciosem. Akcje finalizowali: Olaf Trela i Franciszek Wierzbicki. Po bramce naszego obrotowego prowadziliśmy już 12:9.
Goście zdołali odrobić te straty w 22. minucie, doprowadzając do remisu 13:13, a nasz zespół wzbogacił się o kolejna bramkę, tylko po silnym i precyzyjnym rzucie Daniela Szendzielorza. Końcowe minuty pierwszej połowy zdecydowanie należały do naszego zespołu. Zawodnicy SMS-u rzadko dochodzili do sytuacji rzutowych, a gdy udawało się oddać rzut, to na swoim posterunku czuwał Wiktor Kwiatkowski. Blisko osiem minut bez straty bramki i cztery trafienia z rzędu, to obraz finałowych minut przed przerwą. Akcje Akademików na bramki zamieniali: Filip Lewalski (dwukrotnie), Dominik Antoniak (z rzutu karnego) i Daniel Szendzielorz.
Po wznowieniu gry, już w 35. minucie nasi szczypiorniści prowadzili 21:16. Kieleccy obrońcy dwukrotnie nie upilnowali Franciszka Wierzbickiego, a do tego skutecznymi rzutami popisali się: Dawid Petlak i Dominik Antoniak.
Zaliczka Akademików stopniowo rosła. W 48. minucie osiągnęła nawet osiem bramek, a kibice co chwila mogli oklaskiwać swój zespół po udanych akcjach. Po dwa trafienia zanotowali: Serhii Chepyha, Dominik Antoniak (w tym raz z rzutu karnego), Dawid Petlak i Bartosz Lewandowski. Skuteczne rzuty oddali również: Filip Lewalski i Olaf Trela.
Nie był to jednak koniec emocji, gdyż niespodziewanie, to goście zanotowali serię pięciu bramek z rzędu i na siedem minut przed końcem rywalizacji na tablicy wyników mieliśmy „tylko” 31:28. Na szczęście Akademicy w porę powrócili do swojego rytmu gry. Twarda gra w obronie, z Mateuszem Grzenkowiczem i Filipem Burzyńskim, w jej środkowej strefie, przyniosła wymierne efekty. Do tego w bramce świetnie spisywał się Jakub Solnica, który w ostatnich siedmiu minutach, nie pozwolił piłce przekroczyć linii bramkowej.
Serię SMS-u przerwał Dominik Antoniak, który skutecznie egzekwował rzut karny podyktowany po faulu na Franciszku Wierzbickim. Bohaterem kolejnych akcji również był nasz obrotowy. Najpierw przechwycił piłkę w obronie i trafił do pustej bramki SMS-u, a następnie wygrał rodzinny pojedynek ze Stanisławem Wierzbickim, wetując sobie wcześniejsze niepowodzenie w tym braterskim starciu.
AZS grał skutecznie w obronie i efektownie w ataku. W ostatniej minucie piłkę wrzuconą nad pole bramkowe rywali chwycił będący w wyskoku Bartosz Lewandowski, zdobywając widowiskową bramkę. Wynik końcowy ustalił asystujący przy wspomnianym rzucie, Jakub Tarasiuk. Nasz rozgrywający wznowił grę z linii bocznej na własnej połowie, oddając bezpośredni rzut do pustej bramki SMS-u. Było to trzecie z rzędu zwycięstwo AZS-u i piąty wygrany mecz w rundzie rewanżowej.





