Piłkarze ręczni AKPR AZS AWF Biała Podlaska swój mecz 18. kolejki rozgrywek Ligi Centralnej mężczyzn rozegrali w stolicy. Rywalem był inny akademicki zespół – AZS UW Warszawa. Gospodarze przystąpili do zawodów pokrzepieni pierwszymi punktami, jakie wywalczyli w Wągrowcu. Natomiast nasi szczypiorniści, po wygranej z Sandrą Spa Pogonią Szczecin.
Od początku tego meczu bialski zespół narzucił swój styl gry, która toczona była na warunkach jakie postawili zawodnicy z Białej Podlaskiej. Licznik z bramkami uruchomił Oliwier Błaszczak, a po chwili swoje trafienie zanotował Dominik Antoniak. W kolejnych akcjach bramki zdobyli: Filip Lewalski i ponownie Dominik Antoniak, dzięki czemu już na początku 5. minuty tej rywalizacji prowadziliśmy 4:1. W drużynie gości dobrze funkcjonowała obrona, a w bramce świetnie spisywał się Jakub Solnica. Naszego młodego bramkarza „na chwilę” zmienił Łukasz Adamiuk, który odbił piłkę po rzucie karnym dla warszawskiej ekipy. Następnie wynik poprawiali: Jakub Tarasiuk i Filip Lewalski. Po bramce skrzydłowego prowadziliśmy już 6:2.
Wtedy drużyna funkcjonująca pod egidą Uniwersytetu Warszawskiego, rozpoczęła systematyczne odrabianie start. W 13. minucie udało się nawet doprowadzić do zdobycia bramki kontaktowej (7:6 dla AZS AWF), a w tym fragmencie gry tylko Dominik Antoniak poprawiał wynik gości. Był to jednak moment, gdy bialscy Akademicy całkowicie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Szczególnie widoczny był, wspomniany wcześniej, Dominik Antoniak, który zdobył cztery bramki, w tym trzy po rzutach karnych. Do tego swoje skuteczne rzuty oddali: Filip Lewalski, Daniel Szendzielorz i Bartosz Lewandowski. Wysoka forma Jakuba Solnicy w bramce i seria siedmiu bramek z rzędu znacznie poprawiły wynik – 14:6. Do przerwy akcje „biało-zielonych” sfinalizowali jeszcze: Olaf Trela, Dominik Antoniak i Daniel Szendzielorz. Tym sposobem pierwsza połowę kończyliśmy z okazałym wynikiem 17:11.
Po wznowieniu rywalizacji bialski zespół umiejętnie utrzymywał dystans bramkowy dzielący oba zespoły. Pierwsze trafienie dla gości po przerwie, było dziełem Dominika Antoniaka. Tym samym rozgrywający zdobył swoją 400. bramkę w barwach bialskiego AZS-u (w historii Klubu, tej sztuki dokonało dotychczas 19. zawodników). Później ze swoich szans skorzystali również Serhii Chepyha i Franciszek Wierzbicki, a z rzutu karnego nie dał się zaskoczyć Wiktor Kwiatkowski i prowadziliśmy 20:15.
Jeszcze lepiej wyglądał rezultat w 45. minucie, gdy ekipa z Białej Podlaskiej miała już siedem bramek zaliczki (26:19). Kolejne dwa udane rzuty oddał Dominik Antoniak (w tym raz z zrzutu karnego), dwukrotnie defensywę AZS-u UW ograł Jakub Tarasiuk, a po jednej bramce zdobyli także: Bartosz Lewandowski i Filip Burzyński.
Na niewiele zdały się miejscowym próby zmiany sposobu gry w obronie. Nasi zawodnicy poprawiali wynik po rzutach: Dominika Antoniaka, Jakuba Tarasiuka i Juliana Reszczyńskiego. Do tego drugi rzut karny odbił Łukasz Adamiuk i w 54. minucie, wynik 29:24, pozwalał w miarę spokojnie spojrzeć na ostatni fragment tej rywalizacji.
W nim ponownie „rządzili” nasi szczypiorniści. Szczelna obrona i bramkarskie parady (do spółki Łukasza Adamiuka i Wiktora Kwiatkowskiego) sprawiały, że gospodarze mieli spore trudności z poprawą swojego bramkowego dorobku. Zupełnie odwrotnie wyglądała sytuacja po drugiej stronie boiska, gdzie piłka regularnie lądowała w bramce AZS-u UW. Swoje piąte trafienie w tym meczu odnotował Jakub Tarasiuk (przy 100% skuteczności), indywidualną akcją popisał się Julian Reszczyński, a na kole nie do zatrzymania był Franciszek Wierzbicki. Do tego wcześniejszy nieudany rzut, z nawiązką odrobił Serhii Chepyha (dwie bramki z kontry, w tym jedna po przechwycie), a całości dopełnił Dominik Antoniak, zdobywając swoją 13. bramkę w tym meczu.





