Po długiej, ponad miesięcznej przerwie, szczypiorniści KS AZS-AWF Biała Podlaska ponownie zagrali we własnej hali. Seria trzech meczów wyjazdowych oraz świąteczna przerwa w rozgrywkach sprawiły, że sympatycy piłki ręcznej musieli długo czekać, aby zobaczyć swój zespół w akcji. Zawodnicy AZS-u zadbali, aby powrót do hali przy ulicy Marusarza był przyjemny. Sobotnie zawody rozpoczęły się od prowadzenia gości, jednego z najbardziej utytułowanych zespołów w naszym kraju, Śląska Wrocław. Szybko odpowiedział rzutem ze skrzydła Norbert Maksymczuk. Drugie prowadzenie przyjezdnych zostało zniwelowane rzutem z podłoża Jakuba Tarasiuka. I jeśli chodzi o bramkową zaliczkę gości, to na tym poprzestaniemy.