Oficjalna strona,
KS AZS-AWF

+(48) 83 342 87 74
azsawfbp@gmail.com

Aktualności

Odrobili straty i wygrali w karnych

Piłka Ręczna

Piłkarze ręczni AKPR AZS AWF Biała Podlaska mają za sobą pierwsze wyjazdowe spotkanie ligowe w sezonie 2026/2027. Nasi szczypiorniści zagrali w Krakowie, a ich rywalami był zespół AZS AGH. Byliśmy zatem świadkami derbowego meczu dwóch drużyn akademickich. Rozpoczął się on od udanej bramkarskiej interwencji Jakuba Solnicy, ale pomimo tego, to gospodarze „ruszyli” licznik bramek na tablicy wyników. W 5. minucie przegrywaliśmy 1:3, a autorem jedynej bramki dla „biało-zielonych” był Jakub Tarasiuk. Później jednak to bialscy szczypiorniści zdobyli trzy bramki z rzędu (Serhii Chepyha, Bartosz Andrzejewski oraz z koła Filip Burzyński) i przejęliśmy prowadzenie w tym meczu - 4:3.

Ekipa gospodarzy odwróciła ten stan w kolejnym fragmencie gry. Na trzy trafienia krakowskiej ekipy, odpowiedzieliśmy tylko udanym rzutem Serhija Chepyhy i ponownie musieliśmy odrabiać straty (5:7). Udało się to dosyć szybko. Dwukrotnie, niemal w identyczny sposób obrońców AGH ograł Jakub Tarasiuk (pierwsza z tych akcji przyniosła rozgrywającemu bramkę numer 300, jaką zdobył w brawach bialskiego AZS-u!), a Daniel Szendzielorz wyprowadził nasz zespół na prowadzenia 8:7. Był to początek okresu gry na pograniczu remisu. Bramki dla bialskiego zespołu padały za sprawą: Bartosza Lewandowskiego (z kontry) i Wiktora Chrząstowskiego (trzy bramki), który w tym okresie gry mocno dał się we znaki defensorom krakowskiej ekipy. Efektowny był zwłaszcza rzut przy sygnalizacji gry pasywnej, gdy zupełnie zaskoczył linię obrony naszych przeciwników. Później jedyny podyktowany rzut karny dla naszego zespołu, na bramkę zamienił Mateusz Grzenkowicz i prowadziliśmy 13:11. Świetnie w bramce spisywał się Wiktor Kwiatkowski, który co chwila odbijał piłki zmierzające do naszej bramki.

Na przerwę schodziliśmy z minimalną zaliczką – 18:17. Dobrą dyspozycję rzutową kontynuował Wiktor Chrząstowski (kolejne dwie bramki). Ponadto do krakowskiej bramki trafiali: Bartosz Andrzejewski, Franciszek Wierzbicki i Bartosz Lewandowski.

Druga połowa meczu przez długi czas nie przynosiła skutecznych ataków dla żadnego z zespołów. Dopiero Jakub Tarasiuk dynamicznym wejściem w pole bramkowe, znalazł sposób na umieszczenie piłki w bramce rywali. Od tego momentu, aż do 43. minuty bramki padały naprzemiennie. Bialscy Akademicy wykańczali akcje za sprawą: Macieja Michalczuka (dwie bramki), Jakuba Tarasiuka (dwie bramki) i Filipa Burzyńskiego, a między słupkami naszej bramki wiele spektakularnych obron notował Wiktor Kwiatkowski.

Wraz z rozpoczęciem ostatniego kwadransa gry, sytuacja na boisku zaczęła zmieniać się na korzyść szczypiornistów ze stolicy Małopolski. W 48. minucie Wiktor Dębski trafił na 24:24 (wcześniejszy stan remisowy odnotowaliśmy w 18. minucie). Równowaga bramkowa trwała do stanu 26:26, a nasz rezultat poprawiali: Franciszek Wierzbicki i Jakub Tarasiuk. Później inicjatywa należała do miejscowego zespołu i jako żywo przypominało to sytuację z poprzedniego, domowego meczu z Aurum Gorzów. Jednak tym razem finał boiskowych wydarzeń okazał się być inny.

Gdy do zakończenia rywalizacji pozostało nieco ponad 6. minut, AZS AWF przegrywał 26:28. Dwubramkową stratę (29:31) mieliśmy również, gdy zegar zaczął odliczać ostatnia minutę tych zawodów. Wcześniej kolejne dwa dobre rzuty oddał Jakub Tarasiuk, a kontrę wykorzystał Jan Marzec. Trener Łukasz Kandora wziął czas dla swojego zespołu. Wskazówki okazały się być niezwykle przydatne, gdyż zaraz po wznowieniu gry z trudnej pozycji, przy asyście obrońców, bramkę kontaktową zdobył Bartosz Lewandowski. Gospodarze chcieli szybko „zamknąć” rywalizację, ale Szymon Wójt nie zdołał pokonać Wiktora Kwiatkowskiego (nasz bramkarz zakończył zawody z blisko 50% skutecznością!) i coś, co kilkadziesiąt sekund wcześniej wydawało się być trudne do realizacji, stawało się bardzo realne. Do remisu doprowadził najskuteczniejszy w naszej ekipie Jakub Tarasiuk, który zdobył swoją dziesiąta bramkę w tym spotkaniu!

AZS AGH miał jeszcze kilka sekund na uratowanie trzech punktów, ale nie pozwolili na to nasi szczypiorniści i o podziale punktów zadecydował konkurs rzutów karnych. W nich wszystko rozstrzygnęło się dopiero w siódmej serii rzutów. Jakub Solnica zatrzymał Kornelisza Małka, a Mateusz Grzenkowicz, pomimo wcześniejszego niepowodzenia, pewnie wykorzystał swoją szansę i bialscy szczypiorniści mogli unieść ręce w geście tryumfu. Po niezwykle wyrównanym i emocjonującym meczu, dwa punkty przyjechały do Białej Podlaskiej!